"Obejmowali się i całowali, to znowu lżyli i bili po twarzach. Jeden rozprawiał o swych złodziejskich sprawkach, inny o procesie; jakiś starzec, zupełnie nieprzytomny, pod stołem odmawiał pacierze przy wtórze czkawki i kaszlu (...)"
"Najnieszczęśliwsze były dzieci. Popychano je i bito, kopano bez miłosierdzia (...) Wpadały pod buty jakiegoś pijaka, ten padał, na wilgotnym toku zaczynało się szamotanie i lament i klątwy."
0 - skomentuj:
Prześlij komentarz